Maj powoli przechodzi do historii, raczej nie będziemy tęsknić za jego kaprysami pogodowymi, które uczyniły go najzimniejszym majem od wielu wielu lat. Nie często mogliśmy wyjść na zewnątrz i wytężać umysły czy prężyć siłę mięśni w promieniach słońca. Mamy nadzieję, że czerwiec nas rozpieści w tych kwestiach. A tymczasem mała dawka wspomnień...
Kiedy słońce przebijało się przez chmury wychodziliśmy na zewnątrz i tam zmagaliśmy się z naszym zacnym ogródkiem warzywnym, odwiedzaliśmy kawiarnię czy rozwiązywaliśmy rozmaite zadania umysłowe. A w niepogodę czekało na nas rękodzieło - w końcu troszkę trzeba ożywić nasze wnętrza po uprzątnięciu zajączków i pisanek. Nie boimy się też zabaw zręcznościowych, które sprytnie można zorganizować w naszych skromnych progach.