Ale żeby mogła zapukać do naszych drzwi i okien, to tradycyjnie należało rozprawić się z królową Zimą, która zasiadała na tronie od grudnia. Tradycyjnie bo poprzez spalenie Marzanny - słomianej panny, którą nasi seniorzy starannie wyszykowali do ostatniej drogi. Nasza ustępująca królowa odeszła na klubowym grillu, a dzień wcześniej (z obawy przed złą pogodą) raczyliśmy się kiełbaską z cebulką, przysmażoną na patelni

. Grill na świeżym powietrzu jeszcze trochę musi poczekać...